PostHeaderIcon Codzienność w sztuce Greków

W zadziwiająco krótkim okresie sztywne zasadnicze pozy ludzkie zostały przez twórców ożywione. Artyści zrezygnowali z podobnych kolumnom postaci, które miały być oglądane jedynie z przodu. Historycy jak i cała historia sztuki greckiej opierają się na poglądzie o zmianie nurtów i trendów w stylach starożytnych Greków. Tradycyjna, dość schematyczna rzeźba ustąpiła miejsca bardziej realistycznej sztuce, w której położono nacisk na szczegóły, choćby takie, jak wyraźna makulatura, czy misternie udrapowane suknie okrywające ciała dziewcząt. Lata 480-323 p.n.e. historia sztuki określa jako klasyczny okres, gdzie zwykle uważa się za szczytowe osiągnięcia greckiej rzeźby. Proste posągi stojących ludzi zastąpiono przez postaci niejako zatrzymane w ruchu. Przykładem może być słynny „Włócznik” autorstwa Doroforosa czy „Apollo” stojący w świątyni Zeusa w Olimpii. Wydaje się, że w końcu udało się rzeźbiarzom uciec od kształtów dyktowanych przez długie i stosunkowo wąskie bloki marmuru. Przejście od wyprostowanych jak strzała posągów do postaci znajdujących się ruchu wydaje się dzisiaj zupełnie naturalne, było to jednak epokowe odkrycie jakie zanotowała historia sztuki. Podobny postęp poczyniono w płaskorzeźbie i posążkach odlewanych z brązu. Wiele arcydzieł klasycznej rzeźby zaginęło przed wiekami i dziś są jedynie znane z nazwy. Należą do nich wspaniałe posągi Zeusa i Ateny autorstwa Fidiasza.

Comments are closed.